Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciężkie grzechy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciężkie grzechy. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 listopada 2013

Ksiądz dr Ireneusz Bochyński: znam przypadki, że same dzieci "wchodziły" do łóżek dorosłych


- To jest język i argumentacja pedofila, choć pada z ust kapłana - napisali na portalu fronda.pl Tadeusz Grzesik i Tomasz P. Terlikowski. Odnieśli się w ten sposób do wywiadu z księdzem dr. Ireneuszem Bochyńskim, rektorem kościoła akademickiego Panien Dominikanek w Piotrkowie Trybunalskim. Duchowny powiedział m.in.: "Ale mamy i dzieci 10-letnie, trochę starsze i znam przypadki, gdzie ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia. Same dzieci 'wchodziły' do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym. I to był wybór dziecka".

Wywiad "Odważnie i kontrowersyjnie o pedofilii w Kościele" opublikował portal epiotrkow.pl. Rozmowa, która opublikowana została 18 października, dotyczyła pedofilii w Kościele. Duchowny pytany był m.in. o to czy miałby problem z określeniem granicy w relacji między kapłanem, katechetą a dzieckiem. Ks. Bochyński powiedział, że nie miałby takiego problemu. - Najgorsze są przede wszystkim przejaskrawienia. Z jednej strony bezstresowe wychowywanie dzieci - tu jestem zwolennikiem zupełnie innego modelu i pokolenia. Mój ojciec mawiał - tyłek nie szklanka i się nie potłucze... - powiedział w wywiadzie rektor. Tłumaczył, że "teraz, kiedy mamy całe morze małżeństw rozbitych, a więc rodzin niepełnych, gdzie najczęściej brakuje ojca, będzie się coraz częściej zdarzać, że dzieci bez takich wzorców będą lgnęły do mężczyzn". 

Ta wypowiedź jest więcej niż skandaliczna. I choć media lokalne określiły ją mianem 'odważnej i kontrowersyjnej', to my nazwiemy ją po imieniu. To jest język i argumentacja pedofila, choć pada z ust kapłana Tadeusz Grzesik i Tomasz P. Terlikowski, fronda.pl
 
W wywiadzie ksiądz odniósł się też do pytania czy "dorosły człowiek może powiedzieć, że ma problem, bo dzieci go prowokują?".
- Trzeba by porozmawiać z ludźmi, którzy w życiu tego doświadczyli. Nie wiem, o jakim czasie bycia dzieckiem mówimy. Bo jeżeli mówimy o dziecku 3-letnim (bo i takie przypadki pedofilii miały miejsce), to dotyczyły one rodzin, bo pod ich ścisłą opieką znajduje się wtedy dziecko. Ale mamy i dzieci 10-letnie, trochę starsze i znam przypadki, gdzie ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia. Same dzieci "wchodziły" do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym. I to był wybór dziecka - powiedział ksiądz.

Zaznaczył, że "w pojedynczych przypadkach świadomość niektórych dzieci może być bardzo dorosła, dojrzała". - Są to niewątpliwie wyjątki, niemniej jednak one są. Trzeba wiedzieć, że reguły są regułami, natomiast odstępstwa w jedną, jak i w drugą stronę istnieją. Postawienie takiej tezy, że czasami dzieci prowokują do czegoś, nie jest też tak do końca bezpodstawne - zaznaczył duchowny.

"Ta wypowiedź jest więcej niż skandaliczna"

"Ta wypowiedź jest więcej niż skandaliczna. I choć media lokalne określiły ją mianem 'odważnej i kontrowersyjnej', to my nazwiemy ją po imieniu. To jest język i argumentacja pedofila, choć pada z ust kapłana" - napisali Tadeusz Grzesik i Tomasz P. Terlikowski na portalu fronda.pl. "Reguły istnieją i stanowią one, że jak ksiądz mówi takie rzeczy, to powinien zostać wezwany do biskupa, a potem odwołać swoje poglądy. Z nauczaniem Kościoła nie mają one bowiem nic wspólnego, a są powtórzeniem argumentów pedofilskich lobbystów. A jeśli tego nie zrobi, to są inne możliwości przywołania do porządku księdza, który wygaduje szkodliwe i niebezpieczne bzdury" - napisali publicyści.

Burza po słowach abp. Michalika

W październiku kontrowersje wzbudziły również słowa przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Józefa Michalika, który wypowiedział się na temat dzieci wykorzystywanych przez księży. - Wielu tych molestowań (dzieci przez księży - przyp. red.) udałoby się uniknąć, gdyby te relacje między rodzicami były zdrowe. Słyszymy nieraz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga - mówił abp Józef Michalik. Później abp. Michalik przeprosił za swoje słowa.
 
 Źródło: fronda.pl,e.piotrkow.pl,wp.pl

czwartek, 17 października 2013

Księża molestują? Winne feministki, gender i pornografia!

Arcybiskup Józef Michalik, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski po raz kolejny zabrał głos ws. pedofilii w polskim Kościele. - Nikt nie zwraca uwagi na przyczyny tych zachowań: pornografia i fałszywa miłość w niej pokazywana, brak miłości rozwodzących się rodziców i promocja ideologii gender - powiedział Michalik. 

 Podczas mszy w katedrze we Wrocławiu z okazji 90. urodzin kardynała Gulbinowicza, abp Michalik przyznał, że "karygodne są nadużycia dorosłych wobec dzieci, o których wciąż mówią media". - Jednak nikt nie zwraca uwagi na przyczyny tych zachowań: pornografia i fałszywa miłość w niej pokazywana, brak miłości rozwodzących się rodziców i promocja ideologii gender - mówił Michalik.

 Hierarcha dodał, że winne molestowaniem przez księży są również feministki, które walczą o możliwość dokonywania aborcji, jednopłciowe związki i prawo do adopcji. - To one walczą o to, żeby w szkołach i przedszkolach wygaszać w dzieciach poczucie wstydu, a nawet o to, żeby mogły decydować o zmianie swojej płci - tłumaczył. 

"Lgnie, szuka, zagubi się i drugiego człowieka wciąga"

Na początku października abp Michalik powiedział - i jego słowa wywołały spory odzew - że "wielu molestowań udałoby się uniknąć, gdyby relacje między rodzicami były zdrowe". - Słyszymy nieraz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga - mówił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik pytany przez dziennikarzy o ostatnie doniesienia na temat przypadków pedofilii wśród duchownych.

Później podczas konferencji prasowej abp Michalik podczas konferencji prasowej przeprosił za "nieporozumienie". - Cały kontekst w mojej wypowiedzi jest taki, że dziecko jest niewinne - mówił.

- To jest sytuacja niezawiniona przez rodziców. Dziecko ma prawo do miłości czystej, pięknej, niespaczonej. Rośnie liczba dzieci pokrzywdzonych - mówił abp. Michalik. - Niejednokrotnie człowiek zagubiony wykorzysta to dziecko, ale to jest problem dorosłych, byśmy nie patrzyli obojętnie na takie sytuacje - dodał abp Michalik.

Jak tłumaczył, został zapytany o sprawę pedofilii wśród duchownych w drodze na posiedzenie KEP. - Człowiek myśli o zebraniu, a tu nagle pytanie i niedopowiedzenie - wyjaśniał. - Myślę, że jest to pomyłka ewidentna, za którą przepraszam, którą godzi się naprawić, znaczy skorygować - dodał.

Źródło: Wprost.pl, PAP, TV Trwam

niedziela, 4 sierpnia 2013

Droga do satanizmu

Szczęść Boże!


Jak często zastanaiamy się nad swoimi grzechami? Oto lista pytań, na które ma odpowiedzieć sobie każdy prawdziwy polak i katolik. Lita powstała na podstawie pracy autorsta ks. dr Przemysława Sawy pod tytułem „ZAGROŻENIA DUCHOWE.PODSTAWY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ WALKI DUCHOWEJ.”, która miała na celu poinformować katolików co jest grzechem i satanizmem.

  1. Czy tkwisz w jakimś nałogu? {komputer, internet, telewizja, leki, narkotyki, alkohol, seks, pornografia – nałogi stają się przestrzenią, w ktorej zniewolenie jakąś praktyką może stać się źrodłem zniewolenia demonicznego}
  2. Jakie były wielkie grzechy wśrod Twoich przodkow? Czy osoby z Twojej rodziny zajmowały się wywoływaniem duchow lub innymi podejrzanymi praktykami? {pewne skutki grzechow osob z poprzednich pokoleń mogą być powodem jakiegoś nękania przez ducha zła, np. aborcja, zabojstwa, samobojstwa}
  3. Czy dręczyły lub dręczą Cię myśli odnośnie do samobojstwa, zabojstwa, aborcji, zrobienia jakiejś szkody sobie lub komuś?
  4. Czy ktoś rzucił na Ciebie, Twoją rodzinę przekleństwo, złorzeczenie, urok?
  5. Jak reagujesz na miejsca święte, sakramenty, osoby duchowne? {znakiem związania demonicznego może być niemożność wejścia do kościoła, ogromna agresja do sacrum, i księży (chodzi oczywiście nie o jakąś niechęć związaną z jakimiś doświadczeniami, ale o wrogość rodzącą się z głębi człowieka)